Wziąłem go w ramiona i
zaniosłem do przeznaczonego dla nas pomieszczenia. Był taki mały i taki stary, że dźwigając go nawet się nie
zasapałem. Gdy ułożyłem go na posłaniu, zasnął natychmiast, szukając po omacku pucharu z winem koło swego
łoża. Otuliłem go miękkimi skórami, gdyż noc była chłodna, i wyszedłem z powrotem na kwietny taras,
ponieważ byłem młody, a młodość nie tęskni do snu w noc, gdy król umiera.
Mika Waltari (fragment powieści Egipcjanin Sinuhe, 1945)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz