Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lem Stanisław. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lem Stanisław. Pokaż wszystkie posty

25 sierpnia 2013

księżowską mądrość. . .

Wiem dobrze, jak mało jestem wart. Każdy z doktorów posiada baterię argumentów, którą potrafi zetrzeć moją księżowską mądrość...

Stanisław Lem
(fragment powieści Czas nieutracony 
Tom I: Szpital przemienienia, 1955)
   
  

   

msza w domu obłąkanych. . .

Wiadoma rzecz: msza w domu obłąkanych to prawie kpina.

Stanisław Lem
(fragment powieści Czas nieutracony 
Tom I: Szpital przemienienia, 1955)
   
  

   

czarny na tle bezwietrznego krajobrazu. . .

(...) zaczął iść stokiem sanatoryjnego wzgórza. Kiedy dochodził prawie do kamiennego łuku, odwracając głowę spojrzał w dół, na pola, szukając wzrokiem towarzysza podróży. Przez chwilę łudziły się kształty pni, ciemniejących pośród cytrynowych i plamistorudych liści. Naraz ujrzał go. Obcy stał daleko, nieruchomy, czarny na tle bezwietrznego krajobrazu. Było to mgnienie; potem pochylił się, zniknął wśród drzew i już się nie pojawił.

Stanisław Lem
(fragment powieści Czas nieutracony 
Tom I: Szpital przemienienia, 1955)
   
  

   


człowiek żyje zmianą. . .

- Ja cię nie pytam, czy jesteś szczęśliwy. O tym, że się jest szczęśliwym, wie się dopiero potem, kiedy to minęło. Człowiek żyje zmianą.

Stanisław Lem
(fragment powieści Czas nieutracony 
Tom I: Szpital przemienienia, 1955)
   
  

   

dochodzą do jednego miejsca. . .

   - Myśmy się tak mało znali. Nie miałem nigdy czasu. Teraz widzę, że to właściwie wszystko jedno: ci co się spieszą, i ci, co mają czas, dochodzą do jednego miejsca. Nigdy nie żałuj, nie żałuj.
   Zamilkł a potem dodał:
   - Żebyś nigdy nie żałował, że byłeś tu, a nie tam, że mogłeś zrobić, a nie zrobiłeś. Nie wierz w to. Nie zrobiłeś, bo nie mogłeś. Wszystko ma swój sens tylko dla tego, bo się kończy. Widzisz: zawsze i wszędzie - to przecież to samo, co: nigdzie i nigdy. Nie żałuj, pamiętaj!

Stanisław Lem
(fragment powieści Czas nieutracony 
Tom I: Szpital przemienienia, 1955)
   
  

   

nie mógł trafić do obcych: odchodził. . .

W kątach opadłych ust wzbierał spokój. Już przestawały go trapić widma, zdania rozszczepiały mu się na ustach, nie mógł trafić do obcych: odchodził. Najwyższa obojętność, jaka panuje tylko w tłumie w śród nieprzytomnych, pozwalała chłopcu na pracę tak samotną, jakby był w pustelni.

Stanisław Lem
(fragment powieści Czas nieutracony 
Tom I: Szpital przemienienia, 1955)
   
  

   

zajmować postawę. . .

- (...) Cóż to, znów mam "zajmować postawę"?! Każdy robi to, co umie. Poeta to taki, co umie w ładny sposób być nieszczęśliwy. Czy pan sądzi, że po tej wojnie wszyscy Achillesowie z lasu staną się Katonami?

Stanisław Lem
(fragment powieści Czas nieutracony 
Tom I: Szpital przemienienia, 1955)
   
  

   

wróciła cisza. . .

Potem z głębokości horyzontu wróciła cisza wypełniona cykaniem świerszczy, niby puls krwi w ogromnym uchu.

Stanisław Lem
(fragment powieści Czas nieutracony 
Tom I: Szpital przemienienia, 1955)
   
  

   

21 sierpnia 2013

stara organizacja terrorystyczna. . .

Stefan zaczął mówić o wartościach etyki chrześcijańskiej, ale Sekułowski nie dał mu dokończyć.
(...)
- Panie doktorze, to nie ma sensu. Kościół, ta stara organizacja terrorystyczna, masuje dusze od dwu tysięcy lat i co z tego wyszło? Dla jednych to są objawy, dla drugich objawienia.

Stanisław Lem
(fragment powieści Czas nieutracony 
Tom I: Szpital przemienienia, 1955)
   
  

   

fermentacja zapuszczonych hormonów. . .

(...)dociekał, jaki wpływ miała fermentacja zapuszczonych hormonów na zbiorowe widzenia świętych(...)

Stanisław Lem
(fragment powieści Czas nieutracony 
Tom I: Szpital przemienienia, 1955)
   
  

   

wyciągiem duchowym epoki. . .

Dom wariatów zawsze był wyciągiem duchowym epoki.

Stanisław Lem
(fragment powieści Czas nieutracony 
Tom I: Szpital przemienienia, 1955)
   
  

   

wymiana usług i wzajemna zależność społeczna. . .

Pomyślał, że mitologizuje, bo istnieje przecież wymiana usług i wzajemna zależność społeczna; Anzelm zna się na rolnictwie, Sekułowski pisze, on i stryj Ksawery leczą... zaraz jednak uświadomił sobie, że gdyby oni wszyscy znikli, nic by się prawie nie zmieniło - natomiast bez Wocha i takich jak on [robotników] świat nie mógłby istnieć.
(...)
- Trzeba spać - uznał. I tak niczego nie wymyślę. - Sięgając powtórnie do kontaktu dojrzał otwartą książkę na stoliku, pierwszy tom "Lorda Jima", który właśnie czytał.(...) Przez nagłe skojarzenie pomyślał, czy Woch przeczytałby tę książkę, ale to było takie niemożliwe, że uśmiechnął się w mrok skrzywieniem ust.

Stanisław Lem
(fragment powieści Czas nieutracony 
Tom I: Szpital przemienienia, 1955)
   
  

   

złamać siłę każdej rozpaczy. . .

Pielęgniarz, zwany Józefem młodszym, wielkie chłopisko, zdolny chwytem zrogowaciałych dłoni złamać siłę każdej rozpaczy(...).

Stanisław Lem
(fragment powieści Czas nieutracony 
Tom I: Szpital przemienienia, 1955)
   
  

   

do ślepych sił. . .

- Więc jest pan ateistą.
- Tak, ale mimo to posiadam kapliczkę.
- Kapliczkę?
(...)
- Czasem modle się jednak. Dawniej mówiłem "Boże, którego nie ma". Jakiś czas nieźle mi to brzmiało. Ale ostatnio... do Ślepych Sił.

Stanisław Lem
(fragment powieści Czas nieutracony 
Tom I: Szpital przemienienia, 1955)
   
  

   

stary nocnik. . .

Van Gogh namaluje panu stary nocnik tak, że tylko klękać. Tymczasem partacz z najpiękniejszej kobiety zrobi kicz. O co chodzi? Żeby człowieka trochę wybebeszyło. Odblask świata, utrwalone przemijanie, katharsis i kropka.

Stanisław Lem
(fragment powieści Czas nieutracony 
Tom I: Szpital przemienienia, 1955)
   
  

   

ani chwili na metafizykę. . .

- Niech pan spojrzy na twarze - powiedział - na te typowo amerykańskie gęby. Jakie to wszystko zadowolone z siebie, jakie to rozdzielone między obiad, kolację, łóżko i subway. Ani chwili na metafizykę, na zrozumienie okrucieństwa Rzeczy.

Stanisław Lem
(fragment powieści Czas nieutracony 
Tom I: Szpital przemienienia, 1955)
   
  

   

prawo do oryginalności. . .

- No cóż, człowiek, który zrezygnował z tak wielu rzeczy jak my, ma prawo do oryginalności.

Stanisław Lem
(fragment powieści Czas nieutracony 
Tom I: Szpital przemienienia, 1955)
   
  

   

hasło zjednoczenia. . .

- Wariatów jest, zdaje się, koło dwudziestu milionów na świecie. Trzeba rzucić hasło zjednoczenia: będzie święta wojna(...)

Stanisław Lem
(fragment powieści Czas nieutracony 
Tom I: Szpital przemienienia, 1955)
   
  

   

a nasz naród jest jak placek krowi. . .

- Mickiewicz, kiedy mówił "nasz naród jak lawa..."
- Nie jesteśmy w klasie, daj pan spokój - przerwał mu Sekułowski mrugając. - Mickiewiczowi było wolno, bo romantyk, a nasz naród jest jak placek krowi: z wierzchu suchy i plugawy, a w środku wiadomo, śmierdzące gówno.

Stanisław Lem
(fragment powieści Czas nieutracony 
Tom I: Szpital przemienienia, 1955)
   
  

   

najprzeraźliwszym tworem przyrody. . .

- Lubi pan obserwować mrówki? - Spytał Stefan.
- Nie lubię, ale muszę czasem. Gdyby nie my, owady byłyby najprzeraźliwszym tworem przyrody.
(...) Groza, groza na wysokościach...

Stanisław Lem
(fragment powieści Czas nieutracony 
Tom I: Szpital przemienienia, 1955)